Ekscytacja cholesterolem

Premier Donald Tusk jest zdrowy – mówi w upublicznionym oświadczeniu profesor nauk medycznych Zbigniew Gaciong. "Ja naprawdę jestem człowiekiem zdrowym" – mówi doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny dwóch uniwersytetów Lech Kaczyński. Ale mówi o sobie – zauważa "Trybuna".

Miasto traci ikony architektury

Nie można bez końca burzyć i zastępować starych budynków nowymi. Trzeba też zachowywać wybitne dzieła współczesnej architektury. Inaczej Warszawa straci tożsamość – alarmuje "Życie Warszawy".

Chorąży z Darfuru

Dziś start igrzysk olimpijskich w Pekinie. Lopez Lomong, uchodźca z Darfuru, gdzie zbrojony przez Chiny sudański reżim dopuszcza się ludobójstwa, będzie dziś niósł w Pekinie amerykańską flagę na ceremonii otwarcia igrzysk – pisze "Gazeta Wyborcza".

Korweta bez dna

Marynarka Wojenna od siedmiu lat buduje korwetę. Będzie kosztować tyle co dwa nowe okręty kupione w USA lub Niemczech. MON mówi, że przerwanie programu byłoby marnotrawstwem – czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Pawlak idzie w zaparte

Nie przyjmuje zarzutów o nepotyzm w szeregach PSL i co więcej, twierdzi, że cała sprawa jest medialną nagonką na ludowców przypominającą antysemicką kampanię z 1968 r. Tyle, iż stanowisko Waldemara Pawlaka coraz bardziej zaczyna irytować jego partyjnych kolegów i polityków z koalicyjnej Platformy Obywatelskiej. Posady stracili też ci, którzy dostali je dzięki protekcji – pisze "Dziennik".

Dochnal znowu stracił wolność

Lobbysta, oskarżony o korupcję, który już trzy i pół roku spędził w areszcie, został wczoraj wieczorem zatrzymany przez ABW w jednej z sopockich restauracji. Prokuratura krajowa nie chciała ujawnić, z jakiego powodu zatrzymała Marka Dochnala. Lobbysta przebywał na wolności od stycznia 2008 roku – pisze "Dziennik".

Igrzyska, czyli święto hipokryzji

Dziś w Pekinie zaczyna się impreza, którą z przyzwyczajenia niektórzy hipokryci nazywają jeszcze świętem sportu i młodości, choć wiedzą, że tak naprawdę są to igrzyska pieniądza i farmakologii – pisze w "Rzeczpospolitej" Mirosław Żukowski.

Polski menedżer słabo zarabia

Polski menedżer średnio zarabia 1340 euro, szeregowy pracownik w UE – 1970 euro, a zarządzający w Unii – 4 tys. euro. Z raportu przygotowanego dla "Gazety Prawnej" przez firmę Sedlak & Sedlak wynika, że różnice między zarobkami na poszczególnych szczeblach zarządzania należą w Polsce do najbardziej nieproporcjonalnych w Europie.