Rosja i zachód, dwa światy

Dmitrij Miedwiediew podjął decyzje o uznaniu niepodległości Abchazji i Osetii Południowej dzień po apelu rosyjskiego parlamentu. Oznacza to, że Rosja już w ogóle nie liczy się z opinią Zachodu i nie dąży do dyplomatycznego rozwiązania konfliktu na Kaukazie – pisze w "Rzeczpospolitej" Jerzy Haszczyński.